Portal informacyjny, największa baza informacji o Darłowie, Darłówku i gminie Darłowo oraz interaktywne plany i mapy.

  SERWIS INFORMACYJNY

  INFORMACJE DLA TURYSTÓW

  BAZA NOCLEGOWA

  MAPY I PLANY

  DZIAŁ OGŁOSZEŃ

  REKLAMA

Auta Retro

REKLAMY

"Lidia" HOTEL SPA w Darłówku
"Lidia" HOTEL SPA w Darłówku

Ogłoszenia Katalog Foto galeria Mapy

 

wizyt: ogółem 9346752, w lutym 40239, dziś 63; on-line: 130

Echo Darłowa

Procesja pokutno - błagalna w Darłowie

Największa morska powódź w dziejach miasta Darłowa miała miejsce 16 września 518 lat temu. Była to powódź spowodowana sztormem i  falą tsunami zwaną na Pomorzu „Niedźwiedziem Morskim". Działo się to w czasie panowania księcia Bogusława X. Książę pielgrzymował wówczas do Ziemi Świętej. W rządach nad Pomorzem Zachodnim zastępowała go małżonka - księżna Anna, córka króla Kazimierza Jagiellończyka. Przebywała wtedy ze swym dworem w darłowskim zamku. Jej kronikarz zanotował: „Ranek tego pamiętnego dnia był podobny do innych dni, tylko znacznie bardziej wietrzny. Wiejący z północnego zachodu silny wiatr wywołał sztorm. W południe wiatr dął już z mocą huraganu, zrywając połacie dachów, powalając drzewa i stare mury. Była to zapowiedź kataklizmu, jaki miał tej nocy runąć na Darłowo. W dawnym gotyckim ratuszu, stojącym na środku rynku zebrała się rada miejska, aby zaradzić zagrożeniu. Zamknięto bramy miejskie, a na murach wystawiono straże. Na zamku księżna Anna zarządziła, aby wszyscy udali się do kaplicy zamkowej i odmawiali modlitwy". Opis powodzi i jej skutków jako nadzwyczajne wydarzenie opisał mnich z darłowskiego klasztoru kartuzów - „Korona Maryi". Ich kościół i klasztor znajdowały się na terenie przylegającym do Darłowskiej Strugi na południe od ul. Długiej.
Klasztorny skryba- naoczny świadek wielkiej powodzi tak pisał: „Zważcie i posłuchajcie o osobliwych wydarzeniach, które chcę wam powiedzieć i wyśpiewać, które cały świat zadziwią..." Ósmego dnia po Narodzinach Maryi, roku 1497, w piątek w południe, zerwał się sztorm z północnego - zachodu i trwał do późnego wieczora wywołując powódź. W Darłówku zostały całkowicie zniszczone nabrzeża portowe, paraliżując na długi czas handel. Ich odbudowa pociągnęła za sobą wysokie koszty. Prawie wszystkie domy zostały rozmyte, wszystko bydło potonęło, a rzeczka (Lutowa łącząca Wieprzę z jeziorem Kopań) została zapiaszczona. Cztery cumujące w porcie statki, w tym duży „Kreyer" zostały wyrzucone na ląd. Jeden koło Żukowa Morskiego, dwa koło klasztoru kartuzów, a jeden aż w pobliżu kaplicy Św. Gertrudy. W klasztorze woda stała w krużgankach i w kościele do wysokości ołtarzy. Sad mnichów został zniszczony, a ich piwo i wino zepsute tak, że nikt nie chciał go pić. W ogrodach przed miastem, po spłynięciu wody, znaleziono wiele ryb, a kapusta dostała od słonej wody słonawego posmaku. W okolicznych wsiach, szczególnie w Żukowie utonęło kilka osób. Ucierpiało również samo miasto: w spichlerzach nad Wieprzą było pełno wody i wiele towarów się zmarnowało, okna w kościele zostały rozbite, w kościele parafialnym spadła część dachu z wieży, runęło też przedbramie Bramy Wieprzańskiej. Przewrócony został wiatrak we wsi Krupy. W Kościele, pleban i burmistrz, ogarnięci wielkim strachem, ślubowali każdego roku w owym dniu, świętować po uroczystym nabożeństwie i ku chwale Boga, Najświętszej Maryi i wszystkich świętych, przejść z procesją wokół miasta, przy czym rada miała nieść ufundowaną piękną świecę woskową i rozdzielać jałmużnę.

Falę tsunami, jaka runęła na Darłowo i okolicę poprzedził wielki huk niczym pomruk niedźwiedzia. Wywołał go wybuch uwolnionego przez trzęsienie ziemi metanu i ropy, zalegających południowe obszary Bałtyku. Eksplozja mieszanki metanu i ropy wytworzyła falę tsunami, która gwałtownie wyrzuciła zacumowane w porcie cztery statki o prawie cztery kilometry dalej, w tym jeden pod wzgórze Kopa (o wysokości 22 m n.p.m.), na którym stoi do dziś wzniesiony w I połowie XIV wieku kościół p.w. Świętej Gertrudy. Gwałtowna ponad pięciometrowej wysokości fala morska wdarła się głęboko w ląd.

W roku 1991 ówczesny proboszcz Kościoła p.w. Matki Bożej Częstochowskiej w Darłowie - franciszkanin Janusz Jędryszek, kierując się dobrem miasta i tradycją wznowił przerwany wojną zwyczaj odbywania procesji pokutno - błagalnych.  Po uroczystych nieszporach, na których wznoszono modły o pomyślność Darłowa i jego mieszkańców rozpoczęła się procesja podczas której niesiono Krzyż z figurą Chrystusa i Figurę Matki Boskiej Fatimskiej.

Tegoroczna procesja błagalno - pokutna z rycerzami, parlamentarzystami, władzami miasta, duchowieństwem i mieszkańcami 14 września wieczorem po nieszporach z kościoła Św. Gertrudy przeszła ulicami: Św. Gertrudy - Wieniawskiego - Rynkową - M.C. Skłodowskiej - Zamkową - przez dziedziniec zamkowy - Podzamcze - Morską - Wenedów  do Kościoła Mariackiego, gdzie została odprawiona msza święta.  Z tej okazji burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz ufundował wielką świecę. W procesji towarzyszyli mu duchowieństwo, poseł Stanisław Gawłowski, senator Piotr Zientarski, przewodnicząca Rady Miejskiej  Krystyna Sokolińska, Poczty Sztandarowe,  Chorągwie kościelne radni, harcerze i darłowiacy. Najlepsi miejscowi piekarze napiekli maślanych ciasteczek zwanych DAR -Darami, którymi częstowano napotkanych mieszkańców. W Kościele Mariackim Mszę Święta celebrowało 9. księży.

 

Leszek Walkiewicz
Darłowo, ED 9/2015

Auta Retro

strona główna

o nas

reklama

kontakt

Serwis informacyjny o Ziemi Darłowskiej

infopomorze.pl | iwczasy.pl | plan.darlowo.pl | plan.dabki.info | plan.wicie.info
mapa.gmina.darlowo.pl

 

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2005-2009 www.infodarlowo.pl, www.infopomorze.pl