Portal informacyjny, największa baza informacji o Darłowie, Darłówku i gminie Darłowo oraz interaktywne plany i mapy.

  SERWIS INFORMACYJNY

  INFORMACJE DLA TURYSTÓW

  BAZA NOCLEGOWA

  MAPY I PLANY

  DZIAŁ OGŁOSZEŃ

  REKLAMA

Auta Retro

REKLAMY

"Lidia" HOTEL SPA w Darłówku
"Lidia" HOTEL SPA w Darłówku

Ogłoszenia Katalog Foto galeria Mapy

 

wizyt: ogółem 8759765, w listopadzie 36582, dziś 869; on-line: 465

Echo Darłowa

Początek powojennego rybołówstwa w Darłowie

W roku 1938 w Darłowie połowami ryb zajmowało się 159 rybaków. Łowili oni na 55 kutrach. Zimą od grudnia do marca łowiono płastugi w rejonie Głębi Bornholmskiej. Na wiosnę poławiano pławnicami łososie  w rejonie Pilawy (Bałtyjsk). Jesienią i zimą łowiono ryby haczykami na przynętę z tobiaszy w odległości 30  40 mil morskich na północ od Darłówka. W roku 1938 ogółem złowiono 2.647.715 kg. ryb. Średnio przez 222 dni w roku łowiono ryby. W okresie przed II wojną światową w Darłowie działały dwie spółdzielnie rybackie: „Kąpielisko” i „Łowiska Dalekomorskie”. Pierwsza łowiła na 35 kutrach, a druga na 12. W roku 1938 złowiły one: 1.752.917 kg dorszy; 393.820 kg flądry; 96.991 kg śledzi; 76.103 kg płastug; 5.968 kg węgorzy; 129 kg łososia i około 140 ton innych ryb. Świeże ryby sprzedawano w Szczecinie i w Berlinie, a wędzone wysyłano do Wrocławia, Wiednia i Nadrenii. Najwięcej łososia wysyłano do południowych Niemiec. Darłowska stocznia, usytuowana przy ujściu odnogi Grabowej (Strugi Darłowskiej) do Wieprzy budowała kutry żaglowe i motorowe wzorowane na jednostkach skandynawskich. Oprócz kutrów budowano tu także łodzie do połowów przybrzeżnych. W pobliżu basenu rybackiego, w którym mogło  cumować równocześnie 56 ówczesnych kutrów oraz 30 łodzi w 1937 roku zbudowano fabrykę mączki rybnej i przetwórnię odpadów. W rok później przerobiono tu 18 tys. cetnarów (1 cetnar = 50 kg) mączki rybnej. Po rozbudowie jej pojemność dobowa wynosiła 50 ton. Na terenach przemysłowych wschodniego Darłówka były jeszcze: wędzarnie, magazyny, warsztaty naprawcze, chłodnie, wytwórnia lodu blokowego o zdolności produkcyjnej 45 ton lodu na dobę.  Poza tym w Darłowie były dwie fabryki konserw.
W sierpniu 1944 r, w związku ze zbliżającym się frontem do granic Rzeszy, na polecenie Hermana Goeringa opracowano dokładny plan ewakuacji z terenów Pomorza. Przygotowano trzy etapy ewakuacji: I  Ewakuowaniu podlegały kobiety, dzieci, starcy, i rodziny specjalnie zagrożone; w II miano przenieść w bezpieczne miejsce wszystko to, co mogłoby dostać się w ręce nieprzyjaciela i być wykorzystane dla celów wojennych (fabryki, magazyny itp.). Etap trzeci był ewakuacją ostateczną; przewidywano tu nie tylko całkowite usunięcie ludności i jej ruchomego dobytku, ale zniszczenie maszyn i urządzeń, których nie zdołano wywieźć. W ostatnim okresie wojny wiele fabryk uległo dekoncentracji, tj poszczególne zespoły maszyn zostały z nich wywiezione i rozmieszczone w małych miasteczkach i wsiach. W ten sposób unieruchomiony został średni i mały przemysł.
Start rybołówstwa morskiego w odrodzonym Darłowie po zakończeniu II wojny światowej był niezwykle trudny. W dniu 4 marca 1945 r władze niemieckie wydały rozkaz szyprom i rybakom by na swoje kutry i łodzie zabrali jak najwięcej mieszkańców i opuścili port w Darłówku. „Na pokładzie miałem 56 osób. Było zimno padał śnieg, a my wyruszyliśmy nocą na zaminowany Bałtyk, pisał w swoich wspomnieniach niemiecki rybak z Darłówka  Wilhelm Mollau. Siła wiatru wynosiła 6 - 7 o B. W Świnoujściu kazano nam wysadzić wszystkich i wracać do Kołobrzegu po następnych uciekinierów, ale tam Rosjanie ostrzeliwali port, okręty i kutry”. W Darłówku  po wkroczeniu Armii Radzieckiej nie było żadnego kutra lub łodzi rybackiej. Wszystkie akweny portowe, most zostały zaminowane, a w basenie rybackim i na torze wodnym było zatopionych kilka wraków kutrów i taboru pływającego. Uniemożliwiały one eksploatację portu i wznowienie połowów. Zdewastowane były urządzenia nawigacyjne i sygnalizacyjne, nieczynna była latarnia morska. Zniszczone lub rozszabrowane zostały: fabryka lodu, chłodnia, urządzenia przetwórcze i warsztaty naprawcze. W pierwszych latach powojennych brak było również fachowców do obsługi portu, do połowów morskich i do przetwórstwa ryb. Na początku  rozminowano port, wydobyto wraki z toru wodnego i  uruchomiono latarnię morską. W sierpniu 1945 r utworzono w Darłowie posterunek Straży Morskiej.
W powołanym w miejsce PKWN Rządzie Tymczasowym RP sprawy rybołówstwa znalazły się w kompetencji Departamentu Morskiego, działającego w ramach ówczesnego Ministerstwa Przemysłu. W Gdańsku w owym czasie rozpoczął działalność Główny Morski Urząd Rybacki. Terenową administrację rybacką tworzyły Morskie Urzędy Rybackie. Władze polskie mianowały kierownikiem delegatury Morskiego Instytutu Rybackiego, a następnie kapitanem portu w Darłowie Zdzisława Juszczakiewicza. W swoim sprawozdaniu za okres od 1 października do 20 listopada 1945 r., które składał do Inspektora Portów w Głównym Urzędzie Morskim w Gdańsku pisał „Port jest w rękach sowieckich władz wojskowych. Wschodnia część z budynkiem kapitanatu, stacją pilotów, latarnią morską i molem wschodnim zajęta jest przez sowiecki oddział marynarki wojennej i ogrodzona drutem kolczastym. Część zachodnia wraz z molem, dzielnicą willową, stocznią statków żelbetonowych, osiedlem rybackim i poligonem artylerii kolejowej zajęta jest przez sowiecki oddział artylerii pod dowództwem pułkownika Botisowa. Część wewnętrzna portu zajęta jest przez gospodarcze oddziały płk Borowikowa.  Do chwili obecnej władze sowieckie przekazały władzom polskim  stocznię kutrów rybackich, leżącą w górze rzeki Wieprzy (tam gdzie potem była baza Transoceanu), bardzo zniszczoną fabrykę mączki rybnej oraz elewatory zbożowe. Fabrykę mączki rybnej i stocznię przejął Morski Instytut Rybacki, a elewatory pomimo przekazania pozostają w dalszym ciągu w rękach sowieckich na zasadzie umowy”. W chwili obecnej istnieje mały ruch rybacki. Władze sowieckie posiadają 14 kutrów rybackich ściągniętych z Kołobrzegu i z Łeby, z których część od czasu do czasu wychodzi na połowy. Załogi kutrów składają się z rybaków niemieckich i wykonują połowy pod nadzorem żołnierzy sowieckich. W zamian otrzymują częściowe wyżywienie dla siebie i dla rodziny. Rosjanie uruchomili przetwórnię ryb. W przetwórni czyszczono i solono ryby. Zajmowały się tym kobiety polskie i niemieckie. Rosjanie nie wędzili ryb ale suszyli. Spora jednak część jeszcze przed ususzeniem ulegała zepsuciu. W Bałtyku w tym czasie było dużo dorsza, śledzia i łososia. W listopadzie 1945 r. Morski Instytut Rybacki przystąpił do podniesienia 4- ech zatopionych kutrów w basenie rybackim. Poza tym MIR posiadał w swej stoczni  2 nowe kutry w budowie i jeden w remoncie. Aby spławić do portu kutry ze stoczni należało wydobyć z dna Wieprzy zwalony most, położony przy wylocie obecnej ul. Sportowej.

Ciąg dalszy nastąpi
 

L. Walkiewicz
Darłowo, ED 5/2002

Auta Retro

strona główna

o nas

reklama

kontakt

Serwis informacyjny o Ziemi Darłowskiej

infopomorze.pl | iwczasy.pl | plan.darlowo.pl | plan.dabki.info | plan.wicie.info
mapa.gmina.darlowo.pl

 

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2005-2009 www.infodarlowo.pl, www.infopomorze.pl