Portal informacyjny, największa baza informacji o Darłowie, Darłówku i gminie Darłowo oraz interaktywne plany i mapy.

  SERWIS INFORMACYJNY

  INFORMACJE DLA TURYSTÓW

  BAZA NOCLEGOWA

  MAPY I PLANY

  DZIAŁ OGŁOSZEŃ

  REKLAMA

Auta Retro

REKLAMY

"Lidia" HOTEL SPA w Darłówku
"Lidia" HOTEL SPA w Darłówku

Ogłoszenia Katalog Foto galeria Mapy

 

wizyt: ogółem 6126906, w grudniu 14085, dziś 692; on-line: 197

Echo Darłowa

Odsłaniamy „ściśle tajne”: Tajemnice Darłowa (3)

„Dora” – największa armata świata
- Bazując na dostępnych mi źródłach mogę i muszę powiedzieć, że myli się znakomity znawca tajemnic drugiej wojny światowej Bogusław Wołoszański, który twierdzi, że „król armat” Krupp wyprodukował jedynie jeden egzemplarz działa kalibru 800 milimetrów – twierdzi Leszek Walkiewicz, autor gotowej do druku książki „Militarne tajemnice Darłowa”. – „Dora” i „Gustaw 2” były w Darłówku, a budowy trzeciego działa tego kalibru nie kontynuowano po zbombardowaniu fabryki Kruppa, w której powstawało.
Szykujący się do wojny Hitler polecił opracować koncepcję budowy gigantycznych dział o kalibrach: 700, 800, 850 i 1000 mm oraz moździerzy o kalibrach 600 i 540 mm. Działa  miały mieć zdolność przebijania ścian żelbetonowych o grubości 7 metrów i płyt pancernych o grubości 1 metra. Donośność armat miała sięgać 35 – 45 km tak, aby były poza zasięgiem nieprzyjacielskiej artylerii. Chorujący na gigantyzm wódz III Rzeszy postanowił zrealizować to życzenie w koncernie Kruppa, w którym zamówiono trzy działa, mogące być wówczas tylko działami kolejowymi. Pierwsze z nich miało być gotowe w marcu 1940 roku, a dwa pozostałe w ciągu następnych dwóch lat.
- Żołnierze montujący i obsługujący pierwszą armatę nadali jej imię „Dora”, jako skrót od imienia Dorothea. i pod tą nazwą znana jest prawie w całej literaturze wojskowej z okresu drugiej wojny światowej oraz w historii wojskowości – wyjaśnia L. Walkiewicz.
W okresie od 25 listopada do 5 grudnia 1941 r. przeprowadzono w Darłowie 8 prób z „Dorą”. Strzelano różnymi ładunkami prochu, pod różnymi kątami. W ich trakcie określano temperaturę powietrza, widoczność oraz kierunek i siłę wiatru. Tu także rozpoczęto strzelanie do celu i określenie precyzji strzału. Badano również siłę przebicia pocisków.  Próby i późniejszy chrzest bojowy armaty na froncie wschodnim pod Sewastopolem wykazały np. jej niezadowalającą celność i zadowalającą skuteczność granatów przeciwpancernych, które przebijały metrową płytę stalową, 8-metrową ścianę żelbetową i grunt na głębokość do 32m. O ogromie armaty najlepiej świadczy 800-milimetrowy pocisk, który latach 60. XX w. odkryto w darłowskiej wydmie. Był to 7-tonowy granat przeciwpancerny bez czepca balistycznego wystrzelony z „Gustawa 2”, ale także służący „Dorze”. Pocisk o wysokości 2,4 m i średnicy zewnętrznej 790 mm, od 1972 roku można oglądać na dziedzińcu warszawskiego Muzeum Wojska Polskiego.
 

Mirosław Łwrynow
Darłowo, ED 7/2006

Auta Retro

strona główna

o nas

reklama

kontakt

Serwis informacyjny o Ziemi Darłowskiej

infopomorze.pl | iwczasy.pl | plan.darlowo.pl | plan.dabki.info | plan.wicie.info
mapa.gmina.darlowo.pl

 

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2005-2009 www.infodarlowo.pl, www.infopomorze.pl